Pomagamy kotom, by znalazły dom

Ratujemy bezdomne koty, szukamy im domów i opiekunów.🐾

Kotów pod opieką

Adopcji

Sterylizacji

Domów tymczasowych

O nas

Fundacja „Pomagamy kotom, by znalazły dom” powstała z serca — z potrzeby niesienia pomocy tym, którzy nie potrafią o nią poprosić. Wkrótce pomoc stała się codziennością — a Fundacja zaczęła rosnąć. Od kwietnia 2023 roku prowadzimy w Rudzie Śląskiej Kociniec — bezpieczne miejsce dla kotów bezdomnych i chorych. Dajemy im czas, leczenie i szansę na nowe życie — u nas, lub u nowych opiekunów.

„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów.”

Dlatego stale szukamy nowych sposobów, by skuteczniej pomagać. Nie chcemy się zatrzymywać. Fundacja to żywy organizm — rozwijamy się, uczymy, budujemy sieć domów tymczasowych i nowych kontaktów.

To, gdzie dziś jesteśmy, nie byłoby możliwe bez wsparcia. Szczególną rolę odegrała firma Ateko, która od samego początku nie tylko wspierała nasze działania, ale też dawała motywację, by się nie zatrzymywać. Dzięki temu wsparciu odważyliśmy się myśleć o Fundacji poważnie — i z każdym dniem rozwijać ją dalej.

Czym się zajmujemy?

Pomoc

Ratujemy bezpańskie, chore, ranne i porzucone koty – zapewniamy im leczenie, schronienie i opiekę.

Walczymy o prawa zwierząt

Zgłaszamy i nagłaśniamy przypadki znęcania się nad zwierzętami. Walczymy o ich prawa.

Adopcja

Ratujemy bezpańskie, chore, ranne i porzucone koty – zapewniamy im leczenie, schronienie i opiekę.

Edukacja i działania społeczne

Organizujemy spotkania z dziećmi i młodzieżą, uczymy jak dbać o zwierzęta i dlaczego warto pomagać.

Sterylizacja i kastracja

Ratujemy bezpańskie, chore, ranne i porzucone koty – zapewniamy im leczenie, schronienie i opiekę.

Ochrona środowiska i zwierząt

Działamy na rzecz ochrony przyrody – koty to część lokalnego ekosystemu, o który trzeba dbać.

Wolontariat

Ratujemy bezpańskie, chore, ranne i porzucone koty – zapewniamy im leczenie, schronienie i opiekę.

Współpraca i pomoc innym

Wspieramy osoby prywatne i organizacje pomagające kotom. Dzielimy się wiedzą i doświadczeniem.

Media o Fundacji

Śledź Nas na Facebooku

Dziękuję Wam z całego serca. Obecnie na koncie zbiórki jest 20 490 zł. To piękny wynik, mimo że wiele osób podchodzi do tego pomysłu sceptycznie lub uważa, że się nie uda.

Ostatnio zobaczyłam informację o fundacji, która zebrała 620 000 zł i kupiła dom dla niepełnosprawnych kotów. To wspaniała wiadomość. Pokazuje jednak przede wszystkim jedno – takie marzenia spełniają się dzięki ludziom. Dzięki temu, że wiele osób dołożyło swoją cegiełkę.

I wiecie co? Bardzo często pomagają właśnie ci, którzy sami mają najmniej.

Ktoś może powiedzieć: „20 tysięcy? Co za to kupisz?”. A ja odpowiem: już mamy nazbierane na jeden 20-metrowy modułowy domek. To oznacza, że z około 80 kotów aż 10 będzie miało bezpieczne schronienie. Jeszcze kilka takich domków albo dalsze powiększanie zbiórki i krok po kroku stworzymy miejsce, w którym zmieszczą się wszystkie niechciane koty.

Kiedy postanowiłam wynająć Kociniec, większość osób mi to odradzała. Mówiono, że to zbyt duże ryzyko. A jednak się udało. Przez ten czas przewinęły się przez niego setki niechcianych kotów, które znalazły swoje domy.

Zostawały te, których nikt nie chciał – chore, stare, uznane za agresywne, oddane z powodu sikania poza kuwetą albo po prostu takie, które nie potrafiły zaufać człowiekowi.

Nigdy nie przeszkadzało mi to, jakie są, choć wymagało to ogromnej pracy – fizycznej i emocjonalnej. Kotów z kopalń, hut czy tych, które wyglądały, jakby całe życie walczyły o przetrwanie na ulicy, nikt nie chciał. Zostały. I dziś mają tymczasowy dom w Kocińcu – miejscu, którego przyszłość nadal jest niepewna.

Czasem zastanawiam się, dlaczego tak ważne marzenia wielu fundacji nie zawsze znajdują społeczne poparcie. Widziałam też, jak osoby ratujące koty traciły swoje miejsca z dnia na dzień przez wypowiedziane umowy. Widziałam dramaty, których można było uniknąć.

Dlatego będę walczyć tak długo, jak będę miała siłę.

Chcę też, aby każda podarowana cegiełka była darem płynącym z serca. Bez oczekiwań, bez wypominania pomocy. Sama wielokrotnie doświadczyłam sytuacji, gdy wsparcie dla kotów było później przedstawiane tak, jakby było wyświadczone mnie osobiście.

Od 18 lat poświęcam swoje życie zwierzętom. Być może wiele przez to straciłam, ale jednego jestem pewna – nigdy nie będę żałowała tej drogi.

Największym prezentem byli i są ludzie, których na niej spotkałam. Ci, którzy pojawiali się w najtrudniejszych chwilach i pomagali, często nawet nie zdając sobie sprawy, jak wiele to znaczyło.

Dziękuję, że jesteście. ❤️

Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo przybliżają nas do miejsca, które będzie bezpiecznym domem dla tych, których świat odrzucił.

Link do zbiórki:

www.ratujemyzwierzaki.pl/dom-dla-kotow
... Zobacz więcejZobacz mniej
View on Facebook
Dziś kolejny dzień zbiórki 💖i kolejny dzień walki o dobro i dom dla zwierząt .

Dziękuję Wam za kolejne wpłaty.

Nadal myślę jak uzbierać pomoc w postacie wpłat ?
Może znacie firmy ,które by podarowały darowiznę na ten cel lub macie pomysł co zorganizować by się powiodła zbiórka ?
Piszcie do mnie na priv 💖

Jeśli tylko możecie kupcie dziś cegiełkę za 30 zł .🙏
Uda nam się dziś dobić do 20 000 ?

www.ratujemyzwierzaki.pl/dom-dla-kotow

Można zrobić też blik
na numer : 793645745 z tytułem zbiórka na dom .💖🐾

Kochani, zbiórka na zakup odpowiedniego domu dla naszych fundacyjnych zwierząt nadal jest aktualna. Trwa już rok i dziś ponownie gorąco proszę Was o wsparcie. ❤️
W najbliższych miesiącach mogę być zmuszona opuścić obecny wynajmowany lokal.

Powodów jest kilka. Po pierwsze – istnieje ryzyko wypowiedzenia umowy przez spółdzielnię.
Po drugie – budynek jest w bardzo złym stanie technicznym. Od dłuższego czasu walczę z ogromnym problemem grzyba i pleśni. Mimo ciągłego wietrzenia na ścianach i suficie grzyb wciąż wraca.
Aby skutecznie usunąć problem, należałoby zrywać ściany z płyt kartonowo-gipsowych, które zostały postawione jeszcze przed naprawą przeciekającego dachu. Jedna ze ścian została już rozebrana i okazało się, że cała była mokra. Obawiam się, że pozostałe są w podobnym, a może nawet gorszym stanie.
Cały budynek wymaga gruntownego remontu w tym również wymiany okien. Jedno z okien w łazience zostało wiele lat temu zamontowane odwrotnie i można je otworzyć jedynie na niewielki uchył. Więc wietrzenie jest utrudnione a tam jest siedlisko grzyba.

To wszystko jednak nie jest moją własnością. Lokal jest wynajmowany, a nie należy do fundacji. Nawet gdybym zdecydowała się na kosztowny remont, te pieniądze nigdy się nie zwrócą.
Poza tym koszty wynajmu wzrosną a już są ogromne .

Od zawsze marzyłam o stworzeniu miejsca, w którym zwierzęta będą miały bezpieczny, stały dom. Niestety tutaj nigdy nie będą miały takiej pewności.
Dlatego proszę Was o pomoc.
Jestem gotowa przeprowadzić fundację nawet do innego wo
... Zobacz więcejZobacz mniej
View on Facebook
Dziś kolejny dzień zbiórki 💖
Albo kolejny dzień walki o dobro i dom dla zwierząt .
Dziękuję Wam za wczorajsze wpłaty.
Macie pomysły jak uzbierać pomoc w postacie wpłat ?
Może znacie firmy ,które by podarowały darowiznę na ten cel lub macie pomysł co zorganizować by się powiodła zbiórka ?
Piszcie do mnie na priv 💖

Jeśli tylko możecie kupcie dziś cegiełkę za 30 zł .🙏
Uda nam się dziś dobić do 20 000 ?

www.ratujemyzwierzaki.pl/dom-dla-kotow

Można zrobić też blik
na numer : 793645745 z tytułem zbiórka na dom .💖🐾

Kochani, zbiórka na zakup odpowiedniego domu dla naszych fundacyjnych zwierząt nadal jest aktualna. Trwa już rok i dziś ponownie gorąco proszę Was o wsparcie. ❤️
W najbliższych miesiącach mogę być zmuszona opuścić obecny wynajmowany lokal.

Powodów jest kilka. Po pierwsze – istnieje ryzyko wypowiedzenia umowy przez spółdzielnię.
Po drugie – budynek jest w bardzo złym stanie technicznym. Od dłuższego czasu walczę z ogromnym problemem grzyba i pleśni. Mimo ciągłego wietrzenia na ścianach i suficie grzyb wciąż wraca.
Aby skutecznie usunąć problem, należałoby zrywać ściany z płyt kartonowo-gipsowych, które zostały postawione jeszcze przed naprawą przeciekającego dachu. Jedna ze ścian została już rozebrana i okazało się, że cała była mokra. Obawiam się, że pozostałe są w podobnym, a może nawet gorszym stanie.
Cały budynek wymaga gruntownego remontu w tym również wymiany okien. Jedno z okien w łazience zostało wiele lat temu zamontowane odwrotnie i można je otworzyć jedynie na niewielki uchył. Więc wietrzenie jest utrudnione a tam jest siedlisko grzyba.

To wszystko jednak nie jest moją własnością. Lokal jest wynajmowany, a nie należy do fundacji. Nawet gdybym zdecydowała się na kosztowny remont, te pieniądze nigdy się nie zwrócą.
Poza tym koszty wynajmu wzrosną a już są ogromne .

Od zawsze marzyłam o stworzeniu miejsca, w którym zwierzęta będą miały bezpieczny, stały dom. Niestety tutaj nigdy nie będą miały takiej pewności.
Dlatego proszę Was o pomoc.
Jestem gotowa przeprowadzić fundację nawet do innego województwa, jeśli tylko znajdzie się miejsce, w którym koty, psy i gołębie będą mogły żyć bezpiecznie, bez ryzyka utraty dachu nad głową i bez przebywania w budynku pełnym grzyba.

Spójrzcie, ilu nas jest.
Fundację obserwuje 11 814 osób. Gdyby każda z nich wpłaciła tylko 30 zł, uzbieralibyśmy:
30 zł × 11 814 osób = 354 420 zł.
To kwota, która może realnie przybliżyć nas do zakupu własnego miejsca dla zwierząt.
Ten cel jest naprawdę możliwy do osiągnięcia. Wszystko zależy od nas.
Wielu fundacjom się udało uzbierać pieniądze na takie miejsca .
Jeśli możecie – wpłaćcie proszę choć 30 zł.
Jeśli nie możecie, bardzo proszę o udostępnienie tej zbiórki. Każda wpłata i każde udostępnienie przybliżają nasze zwierzęta do bezpiecznego domu.
Dziękuję z całego serca za każdą okazaną pomoc. ❤️
Wierzę że się uda nazbierać nawet na coś skromnego a potem wspólnie bedziemy szukać tego domu i będziemy go dostosowywać dla zwierząt .

www.ratujemyzwierzaki.pl/dom-dla-kotow

No i zapraszamy na nasze grupy licytacyjne:

👉 bazarek: www.facebook.com/groups/pomagamykotom/?ref=share

📚 biblioteka: www.facebook.com/groups/bibliotekapomagamykotom/?ref=share

👗 butik: www.facebook.com/groups/1472726530503255/?ref=share
... Zobacz więcejZobacz mniej
View on Facebook
Kochani proszę pomóżcie mi stworzyć coś wyjątkowego dla zwierząt .
Dziękuję za wczorajsze wpłaty. 💖

www.ratujemyzwierzaki.pl/dom-dla-kotow
... Zobacz więcejZobacz mniej
View on Facebook
Cieszę się że podjęłam taką decyzję by adoptować tą cudowną trójkę psów ze schroniska.🐾🐾🐾🐾💖💖💖
Jak zwykle szaleńczo kochające zwierzęta serce jest temu wszystkiemu winne 🥰

Kochani proszę pomóżcie mi stworzyć coś wyjątkowego dla zwierząt .

www.ratujemyzwierzaki.pl/dom-dla-kotow
... Zobacz więcejZobacz mniej
View on Facebook

Za Fundacją stoi kobieta z wielkim sercem — Joanna Copik.

To właśnie Asia była osobą, która postanowiła nie odwracać wzroku od cierpienia bezdomnych zwierząt. Początkowo działała sama — ratując pojedyncze koty, szukając im domów i opieki.
Dziś Asia na co dzień prowadzi Kociniec w Rudzie Śląskiej, koordynuje działania wolontariuszy, organizuje zbiórki i stale szuka nowych możliwości rozwoju Fundacji.

Z życia Fundacji

FAQ

Najczęściej zadawane pytania

Jak wygląda proces adopcji kota?

Zależy nam, by każdy kot trafił do najlepszego możliwego domu. Na początek prosimy o wypełnienie formularza adopcyjnego z krótką ankietą. Dzięki niej możemy dobrać podopiecznego odpowiedniego do Twojego stylu życia, charakteru i doświadczenia. Następnie kontaktujemy się, aby przeprowadzić rozmowę i lepiej poznać przyszłego opiekuna. Dopiero po tym podejmujemy decyzję o adopcji – zawsze w trosce o dobro kota i Twoje bezpieczeństwo.

Na czym polega zostanie domem tymczasowym?

Dom tymczasowy to ogromne wsparcie dla Fundacji. Polega na przyjęciu kota pod swój dach na określony czas – do momentu znalezienia dla niego stałego opiekuna. Fundacja zapewnia wsparcie finansowe (karma, leczenie, akcesoria), a Ty ofiarujesz kotu najcenniejsze rzeczy: opiekę, miłość i poczucie bezpieczeństwa.

Jak mogę pomóc, jeśli nie mogę adoptować?

Nie każdy może przyjąć kota do swojego domu, ale każdy może pomóc. Możesz:

  • zostać wirtualnym opiekunem, wspierając wybranego kota finansowo,

  • przekazywać darowizny jednorazowe lub regularne,

  • podarować karmę, żwirek lub potrzebne akcesoria,

  • pomóc w transporcie, ogłaszaniu kotów w sieci, czy organizacji bazarków i zbiórek.
    Każda forma wsparcia ma ogromne znaczenie!

Czy wszystkie koty są zaszczepione i wysterylizowane?

Tak, wszystkie nasze koty trafiają do adopcji po niezbędnych zabiegach profilaktycznych: są zaszczepione, odrobaczone, wysterylizowane lub wykastrowane (chyba że stan zdrowia wymaga odroczenia zabiegu).

Czy mogę odwiedzić kota przed adopcją?

Niestety nie ma możliwości odwiedzenia kotów przed adopcją.

Nie ma możliwości odwiedzin w Kocincu ani w domach tymczasowych. To miejsca stworzone do rehabilitacji i spokoju kotów, które często przeżyły traumę. Zbyt duży ruch i obecność obcych osób mogłaby być dla nich bardzo stresująca. Proces poznania kota odbywa się w domu przyszłego opiekuna – po wcześniejszej rozmowie i weryfikacji przez Fundację.

Ile trwa proces adopcji?

Nie ma jednej odpowiedzi – zależy od kota i od kandydata. Czasem trwa kilka dni, a czasem kilka tygodni, bo ważne jest, aby dokładnie poznać potrzeby zwierzaka i upewnić się, że adopcja będzie trwała i bezpieczna.

Czy mogę adoptować kota, jeśli mieszkam za granicą?

Darowiznę możesz przekazać:

  • przez wpłaty na konto bankowe Fundacji,

  • korzystając z formularza szybkich płatności na stronie (BLIK, PayU, karta),

  • wspierając nasze bazarki internetowe i zbiórki.

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepiku