Złapałam go w marcu 2021 r.
Maluch który urodził się na węglu w jednej z Chorzowskich piwnic.
Jako jedyny z miotu przeżył . Nigdy się nie oswoił i nigdy nie wymagałam od niego by był na moich kolanach.
Żyje w Kocincu z innymi kotami ,co do ludzi jest wycofany.
To co było w nim ufne w początkowej fazie jego życia człowiek zniszczył .
Czy Ktoś z Was może być jego Opiekunem wirtualnym ?
Opiekun wirtualny wspiera takiego kota jak on , będącego bez szansy na adopcje .
Na ile to wsparcie jest możliwe jest indywidualną decyzją .
Może to być nawet 10 zł miesięcznie lub wysyłka karmy .